- Nasze Miasto Pniewy województwo Wielkopolskie Powiat Szamotulski

Pniewy zasługują na coś więcej. Rozmowa z Michałem Chojarą

 

 

 

Pniewy zasługują na coś więcej

 

Rozmowa z MICHAŁEM CHOJARĄ, wieloletnim burmistrzem Gminy Pniewy

 

        - Jak się panu podoba zarządzanie Gminą przez burmistrza Przewoźnego i jego ekipę? Pytam, bo na najbliższy poniedziałek zaplanowana jest sesja absolutoryjna, czyli w pewnym sensie podsumowanie minionego roku.

 

        - Nie podoba mi się. Jeśli chodzi o wykonanie budżetu, to został on zrealizowany...

 

        - To co się panu nie podoba.

 

        - Realizacja budżetu polega na tym, że burmistrz i jego pracownicy wprowadzają w życie to, co uchwalą i postanowią radni. Finezji do tego nie potrzeba. Gorzej, że nikt się publicznie nie zastanawia, co się w tym budżecie zmieniło, bo to jest najistotniejsze. Projekt budżetu na rok 2011 jeszcze ja przygotowywałem. Te dwa dokumenty niewiele się różnią, a inwestycje które były prowadzone w minionym roku także ja przygotowywałem. Mam na myśli między innymi budowę kanalizacji Koszanowa i Lubosiny oraz zakończenie uzbrojenia terenów inwestycyjnych  przy Hondzie, czyli budowa oświetlenia wzdłuż ulicy Poznańskiej w Pniewach. W tym roku zrealizowano też, całkowicie przeze mnie przygotowaną, przebudowę ulicy Poznańskiej. W budżecie zaplanowana jeszcze była rozbudowa przystanku autobusowego przy ulicy Dworcowej w Pniewach, ale obecny zarząd z tego zrezygnował, czyli nadal mamy się czego wstydzić.

 

        - Dlaczego tak pan myśli?

 

        - Przystanek ten zbudowano w głębokich latach osiemdziesiątych minionego wieku i jest on dzisiaj wątpliwą wizytówką naszego miasta. Niestety, z moich planów zrezygnowano...

 

        - Dlaczego? Burmistrzowi Przewoźnemu bałagan i mało estetyczny widok nie przeszkadza? To przecież tuż obok Urzędu...

 

        - Widocznie nie przeszkadza. Oficjalna argumentacja była taka, że musimy oszczędzać, bo Gmina jest zbyt mocno zadłużona.

 

        - A jak było naprawdę?

 

        - Zadłużenie na koniec 2010 roku gdy byłem burmistrzem było mniejsze, jak się okazuje, niż zadłużenie na koniec 2011 roku, gdy burmistrzem jest Przewoźny. A to przecież mi zarzucano, także w pełnej oszczerstw kampanii wyborczej, że to ja ponad miarę zadłużam gminę. A tymczasem... Dokumenty nie kłamią. Przyganiał kocioł garnkowi...

 

        - Ale procentowo to zadłużenie spadło?

 

        - Fakt, lecz osiągnięto to dzięki pozyskanym funduszom unijnym, a nie większym dochodom Gminy. W moim projekcie budżetu, nie rezygnując z koniecznych inwestycji w tym z remontu i rozbudowy przystanku autobusowego, przewidywałem ZMNIEJSZENIE ZADŁUŻENIA GMINY o około 1,5 miliona złotych. A Przewoźny tyle wydał i nie oszczędził.

 

        - Na co wydano te pieniądze?

 

        - Na autopromocję burmistrza, na wynagrodzenia w sferze budżetowej, w tym w Urzędzie. Jakoś nie zauważyłem, by podwyżki te wpłynęły na lepszą pracę urzędników. Do tego dochodzi jeszcze ponad 600.000 złotych, które trzeba było zapłacić Aquanetowi za zerwanie umowy.

 

        - Dlaczego aż tyle?

 

        - Bo zawarłem umowę z Aquanetem ZGODNIE Z PRAWEM, co stwierdził nawet Sąd Gospodarczy. Bez konsekwencji nie można jej było rozwiązać, ale Przewoźny uparł się by za wszelką cenę spełnić swoją demagogiczną wyborczą obietnicę i kosztowało to podatników w sumie ponad 700.000 złotych, bowiem z tego powodu zmniejszył się również o 140.000 złotych budżet Spółki. „Pański gest”, tylko szkoda że za publiczne pieniądze, a nie za swoje. Wypłacono również obiecane w kampanii wyborczej tak zwane „trzynastki” nauczycielom i urzędnikom w styczniu 2012 roku, jeszcze przed przekazaniem Gminie części subwencji oświatowej. Wszystko to spowodowało, że w roku 2012 Gmina Pniewy po raz pierwszy od wielu, wielu lat musiała zaciągnąć kredyt obrotowy, by nie stracić płynności finansowej. Przewoźny lekką ręką wydaje tu 20.000 złotych, tu 30.000 złotych, ale w sumie robią się z tego bardzo poważne kwoty.

 

        - Wspomniał pan o „demagogicznych” obietnicach wyborczych.

 

        - Przewoźny mówił, że trzeba rozstać się z Aquanetem, by opłaty za wodę i ścieki mogły być niższe. I co? Rozstał się z Aquanetem płacąc za to ponad 700.000 złotych, a opłaty za wodę i ścieki w 2012 roku będą takie same jak w roku 2011. Czy na tym polega dobry interes?

 

        - Czyli... dzieje się źle w Gminie Pniewy?

 

        - To prawda, jestem tego typu faktami zaniepokojony. Za moich czasów Pniewy były gminą proinwestycyjną, czyli taką która wydaje po to, by zarobić. Bo najpierw trzeba przygotować teren, a potem zainteresuje się nim inwestor i będzie u nas płacił podatki. A Pniewy Przewoźnego to gmina wydająca tylko na sprawy bieżące. W roku 2012 zaplanowano jedną większą inwestycję – boisko w Chełmnie za 500.000 złotych. Będą z tego w przyszłości przychody budżetowe? Wątpię. W roku 2010, gdy byłem burmistrzem, prowadziliśmy inwestycje warte 9 milionów złotych. Szliśmy wtedy do przodu, dzisiaj Gmina Pniewy pod tym względem stoi w miejscu, czyli cofa się. Inni nas wyprzedzają. To jest niebezpieczny trend...

 

        - Gdyby był pan dzisiaj burmistrzem, to jakie inwestycje by pan prowadził?

 

        - Na pewno zrealizowałbym przystanek autobusowy i tuż obok parking dla mieszkańców, poprowadziłbym kanalizację w kierunku miejscowości Dęborzyce. W latach gdy byłem burmistrzem, każdego roku sprzedawałem zbędny majątek Gminy o wartości około miliona złotych. Pozbywałem się balastu i zarabiałem do budżetu. W roku 2011 burmistrz na przykład nie sprzedał ani jednej działki przy ulicy Konińskiej w Pniewach pod zabudowę mieszkaniową, na czym budżet mógł dobrze zarobić, bo działek budowlanych w Pniewach brakuje.

 

        - Dlaczego tak się dzieje?

 

        - Nie wiem, pytałem burmistrza, ale nie potrafił sensownie odpowiedzieć.

 

        - W sprawę przystanku autobusowego mieszano pana syna i zarzucano panu prywatę. Słusznie?

 

        - Proszę ocenić samemu. Podejmując decyzję o modernizacji przystanku autobusowego namawiałem syna, tak jak każdego innego studenta z Pniew, by pracę dyplomową poświecił naszej Gminie. Syn będąc studentem Wydziału Architektury Politechniki Poznańskiej w ramach pracy dyplomowej wykonał plan przestrzenny zagospodarowania terenu przystanku autobusowego i ulicy Strzeleckiej. Ta jego praca dyplomowa uzyskała II nagrodę w konkursie wojewódzkim, czyli została wysoko oceniona przez fachowców. Na podstawie tej pracy była zlecona koncepcja i projekt, który wykonywała zupełnie inna firma.

 

        - Ile syn na tym zarobił?

 

        - Nie bądźmy śmieszni, to była praca dyplomowa. Ani złotówki. Ale, jak to w Pniewach, rozsiewane były różne plotki na ten temat...

 

        - Czyli, podsumowując, dokąd pod wodzą burmistrza Przewoźnego zmierza Gmina Pniewy?

 

        - W niepewną przyszłość. A powinno być inaczej, bo nasza Gmina i jej mieszkańcy zasługują na coś więcej.

 

Rozmawiał

 

TOMASZ MAŃKOWSKI

 

(tekst ten ukazał się w „Twoim TYGODNIU WIELKOPOLSKIM” nr 9-10/251-252 w dniu 23 maja 2012 roku)

Więcej...
Pniewy
+10°C











reklama naszepniewyreklama naszepniewyreklama naszepniewyreklama naszepniewyreklama naszepniewyreklama naszepniewyreklama naszepniewyreklama naszepniewyreklama naszepniewyreklama naszepniewyreklama naszepniewyreklama naszepniewyreklama naszepniewy











AGENCJA@MICHALOWSKI.COM.PL   EWELINA@NASZEPNIEWY.COM.PL Tel: 61 29 10 644 , kom: 662 225 790

Wpis do Rejestru Dzienników i Czasopism Sądu Okręgowego w Poznaniu pod numerem RPR 2978
Redakcja nie ponosi odpowiedzialnści za treść zamieszczanych ogłoszeń, plakatów i reklam

INFORMACJA O COOKIES